![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
Blog > Komentarze do wpisu
o
Co chwilę mam ochotę schować Cię, zamknąć na cztery spusty. Chciałbym mieć tą błogą świadomość, że nic takiego się nie zdarzyło, że tego nie zrobiliśmy, ale , ale… Tak się nie da. Przecież to by było bez sensu tak po prostu zmieniać swoją często zasraną przeszłość. Przesilenie wiosenne jakoś ostatnio mi działa na nerwy i ogólne odrodzenie otaczającego mnie świata jest co najmniej przytłaczające. Dlaczego jesteśmy taką głupią skorupą, której cały czas coś nie pasuje? W sumie, to też by było bez sensu gdybyśmy cały czas latali uśmiechnięci i zadowoleni z zachowań innych ludzi, ze świata, z czynów, z naszego myślenia i postępowania. Czas leci szybko, ale czy to dobrze? Już po Oświęcimiu, po testach, za chwilę będzie po wszystkim ….o , tak! „Chłop czy król, żywot wieńczy grób”. Mądre słowa. Ale czemu akurat grób? Kremacja też jest niczego sobie. Można się kazać pośmiertnie rozsypać i uczestniczyć jako drobniusiękie cząsteczki popiołu w tym ostatnim tańcu naszej planety. Wracając do ludzi, są strasznie jakoś denerwujący. Bezczelnie (chociaż z reguły jakoś tak nieświadomie albo niespecjalnie czy coś) absorbują twój czas, twoją przestrzeń, twoją psychikę, twoje natchnienie itd. Czy ludzie jakoś potrzebują wzajemnych takich kondygnacji umysłowych? Poza tym czemu ludzie, który są inteligentni, bogaci duchowo, inni, ogólnie strasznie wyróżniający się na tle innych, nie dający się przydzielić do tego samego koryta co reszta stada, zbaczają nagle na jakiś tor żałosnego zachowania i przekonania o własnej inteligencji i tak nie fajnie zatracają się w tym swoim malutkim świecie osobistych, nierealnych ideałów. Ja rozumiem, że każdy ma taki swój świat, ale bez przesady. Nie da się tam wszystkich zmieścić, ale przekabacić ich na swoje przekonania i racje. Spotkajcie się ze mną za parę, paręnaście lat to wtedy pogadamy. Poza tym, nie żerujcie na ludzkim przywiązaniu, lekkiej naiwności i często słabej psychice. I w ogóle kończę, bo ta notka strasznie mi się nie podoba. Aha, i nic mi nie karzcie!
środa, 23 kwietnia 2008, xd_xd_xd_xd_xd_xd_xd
|