Nie siadaj, wstań...nie czekaj idź!

Simli Resim

Simli Resim

Simli Resim

Simli Resim

Simli Resim

adopt your own virtual pet!

adopt your own virtual pet!

adopt your own virtual pet!

adopt your own virtual pet!

adopt your own virtual pet!

adopt your own virtual pet!

adopt your own virtual pet!

adopt your own virtual pet!

adopt your own virtual pet!

adopt your own virtual pet!

Simli Resim
Pisz swój dziennik w Internecie
Pisz blog
Dodaj blog do ulubionych
Wersja mobilna
Blog > Komentarze do wpisu
« Wizje
~!@-:-@!~ »

...
No więc piszę, udręczony i gnębiony przez moje sumienie, które w pewnym momencie zaczęło dręczyć moją świadomość, która jak wiadomo-daje się pokazywać innym. Moja osoba jest swoiście udręczona tym całym, że tak powiem lekko gównianym światem, który bardzo skutecznie się jej naprzykrza. W sumie to taka trochę śmieszna, przewidywalna kolej rzeczy -> zadowolenie, pozorna „normalność”, codzienność, smutek, rozeźlenie, no a potem z łaski na uciechę totalna zwyczajność, która działa mi na nerwy, no i koło się zamyka, nie wpuszczając do środka tego miernego zadowolenia. Czasami jednak zdarza się impuls, który powoduje, że obręcz przerywa się i z powrotem napełnia czymś pozytywnym. Ostatnio coś udaje mi się przegapiać te impulsy, no chyba, że one po prostu się nie zdarzają.~ /Czasami zastanawiam się jak to jest po śmierci. Ktoś bliski mojemu sercu powiedział: „Trafiamy tam gdzie wierzymy, przynajmniej tak myślę”. Te słowa mają ukryty sens. Dobra, katolik trafi do nieba lub piekła (aha, jeszcze czyściec). Ale, ale… gdzie trafi ateista? Zarozumiały w swojej samowystarczalnej mądrości. Przepełniony bezużytecznymi uczuciami, które umiejętnie wykorzystuje przeciwko innym. Ale ja się sobie podobam.~ /Śmieszy mnie trochę ludzka pewność. Pewność, za którą idą: pycha, zarozumiałość i inne negatywne cechy ludzkiego charakteru. Bo człowiekowi się wydaje, że jak powie: „Nie, stój! To jest be, masz być taki…” to ta biedna prześladowana istota usiądzie i usłucha, udławi się swoją naiwnością. Nie, przynajmniej w moim przypadku nie ma tak łatwo.~ /Wydaje mi się, że powoli zamykam się na wszelkie uczucie, które płynie w moją stronę. Chociaż, niewiadomo. Może to ktoś bardzo skutecznie, cicho zamyka drzwi mojego serca?~ /Byłoby śmiesznie gdyby ta złudna nadzieja o swojej niezależności, zniknęła za argumentem, który jasno wyjaśnia, że zawsze jesteśmy od kogoś zależni. Płód od matki, dziecko od rodziców, człowiek od człowieka, człowiek od natury, a najlepsze jest to, że gdzieś tam siedzą sobie los i śmierć, śmiejąc się, że to oni są na końcu, że to oni ciągną za sznurki, a nam-ludziom wydaje się, że jesteśmy panami świata, panami życia.~ +I tak oto dałem chwilowy upust myślom, czekając na sen, który chyba na razie nie przyjdzie… Może przez tę chwilę, która mi została zdążę nacieszyć się nocą i wsłuchać w tę piękną melodią, którą jest cisza.
piątek, 08 lutego 2008, xd_xd_xd_xd_xd_xd_xd
poleć znajomemu » śledź komentarze (rss) »
Dodaj komentarz »
Komentarze
Gość: levis, czz221.internetdsl.tpnet.pl
2008/02/08 17:02:08
no to Maciuś poczyniłeś poważne refleksje ;)
-
coolcats
2008/02/08 21:19:36
Powinieneś zostać poetą... czy coś ^^

No ale tak to już jest - niezmiennie. Okrótna zależność zmieszana z nudną i bezsensowną codziennością. Jeśli ktoś kiedyś znajdzie sposób, żeby coś w tym schemacie zmienić stanie się Bogiem nad Bogami. Bez sensu. Na szczęście podobno w 2012 ma być koniec świata XD ;)
-
Gość: Olusia, nat-167.ghnet.pl
2008/02/11 22:27:04
O qrde stary ale żeś dojechał z tą notą xDD
mój 'musk' już nie pracuje tak dobrze i nie myśle za bardzo przez co nie rozkminiam xD
W każdym razie ja tam wierze se w Boga xD
I ten no, nic.
Nie podejrzewałam Cię o takie notki hmm... taki ten ^^
Pozdrawiam i powodzenia w czw^^
Dodaj komentarz »
Blox.pl
poprzedni blog załóż bloga następny blog